17 luty

Od kilku dni w Kijowie panują spore mrozy. Nocą temperatura może spaść do -15 stopni, w ciągu dnia zaś, gdy świeci słońce, dochodzi do zera. W sobotę spadł również śnieg, niemniej nie były to jakieś szczególnie obfite opady. W ciągu dnia śnieg lekko roztopił się by w nocy ponownie zamarznąć.

Co niestety znacznie obniżyło komfort chodzenia kijowskimi chodnikami. Niewtajemniczonym należy się lekkie wyjaśnienie. Kijów jest miastem osadzonym na wzgórzach - stąd nagłe zmiany wysokości. Niczym w rollercoasterze raz idzie się pod górkę, by zaraz z górki schodzić. Latem takie zróżnicowanie jest jak najbardziej wskazane. Zimą już nie bardzo.

Czegoś takiego bowiem jak posypywanie chodników piaskiem, solą tutaj raczej się nie praktykuje. Stąd niektóre chodniki są jak tory bobslejowe. Jeżeli jeszcze dodać do tego, iż na chodnikach w centrum stoją wypasione bryki ukrainców, którzy pieszych uważają za gorszą kategorię ludzi, nóż w kieszeni się otwiera.

Nie dość że człowiek z górki wręcz  zjeżdza, to nieopatrznie może porysować porshe, lexusa czy też nowego maybacha, który stoi na trasie poślizgu. Na szczęście takich sytuacji udało mi się uniknąć (z reguły chodzę w wygodnych butach trekkingowych a nie śmiesznych mokasynach), niemniej nie wszyscy mają to szczęście.

Drogi są raczej rozjeżdzone, ale są miejsca, w których  jest najzwyklejsze lodowisko.

Na pewno jest jednak dużo lepiej niż było rok temu.

Wtedy to dopiero była prawdziwa jazda bez trzymanki.

Kijów i nie tylko I Wiza I Praca I Mieszkania I Transport I Kolej I Ceny I Odessa I Symferopol I Donieck
Polityka i gospodarka I Nowa Europa Wschodnia  I  Ośrodek Studiów WschodnichWPHiI I Kolegium Europy Wschodniej

Turystyka i porady I Blog o Ukrainie  I  PoradyABC Ukrainy

Popularna prasa I Rzeczpospolita  I  KyivPostKommiersantKorespondent I Zahid

 Inne I  Galeria kolegi I Portal Marketera I