9 październik 2012 - Jesień i wybory

Sporo czasu minęło od ostatniego wpisu. Niemniej, nic spektakularnego w tym czasie u mnie się nie wydarzyło.

Dalej mieszkamy w Kijowie i w dalszym ciągu czekamy na oddanie nowego mieszkania. Choć jest już coraz bliżej, to wszystko tradycyjnie się opóźnia.

W zeszłym tygodniu mieliśmy ocenić wszelkie "poczynione" poprawki, które zgłaszaliśmy ostatnim razem. Niemniej z powodu choroby "klucznicy" (osoba, która pilnuje wszystkich kluczy na terenie budowy) nie było nam to dane.

Z racji, iż osoba ta prowadzi sobie tylko znany sposób ewidencji i rozpoznawania kluczy od mieszkań, pracownicy biura bali się zburzyć cały ten misterny system i niczego w jej szafce nie ruszali.

Tak więc - pani która pilnuje kluczy w przedsiębiorstwie Intergal Bud, życzymy jak najszybszego powrotu do zdrowia.

Oprócz tego zaczął się rok szkolny, co oznacza, iż korki po okresie wakacyjnym do Kijowa powróciły. Remonty, które w międzyczasie się pojawiły sytuacji na drogach nie poprawiły.

Rok szkolny oznacza również sporo ciekawych historii, które można usłyszeć od znajomych. Np Sierioża, ojciec pierwszoklasistki wrócił oburzony z pierwszego zebrania w szkole. Wychowawczyni klasy poprosiła każdego rodzica o pomoc finansową na generalny remont klasy. Pomieszczenia, które służyć ma uczniom przez najbliższe 3 lata.

Taką malutką zapomogę - 1000 USD.

Oburzony dał tylko 600 USD i przeżywa czy to wystarczy by nauczycielka była "sprawiedliwa" w stosunku do jego córki.

Nie wszędzie tak jest, ale jest to niestety w tutejszych szkołach bardzo częste. Później przenosi się to na szkoły średnie, a później na uniwersytety, gdzie kupowanie egzaminów i prac dyplomowych staje się już normalnością.

Normalnością jest również kupowanie głosów w związku ze zbliżającymi się wyborami. Wystarczy pójść na osiedlowy ryneczek by zobaczyć panów, którzy w wyciągniętej dłoni trzymają reklamówkę z nazwą partii. W niej zaś zdarzały się róznego rodzaju suweniry.

Gdy ktoś się skusi bierze reklamówkę i wpisuje się na listę. Nie trzeba być dziennikarzem śledczym by domyśleć się co z tym wpisem będzie się działo później.

Nie wspominam również o debilnych wręcz obietnicach kandydatów, które usłyszeć można na ulicy lub w radiu. Obiecują amfiteatr na Trojeszczynie, parki a co najważniejsze metro i szybki tramwaj. I nieważne jest, że to metro obiecują od 1996 roku, a na wspomniany park nie ma tutaj nawet miejsca. Ciemny lud i tak to kupi.

Zresztą, co ja będę pisał o klasie polityków ukraińskich i kandydatów na nich. Wystarczy wejśc na stronę www.chesno.org

Jest to świetna inicjatywa obywatelska, która pomaga oceniać obecnych parlamenarzystów i kandydujących pod kątem kliku kryteriów.

- czy dana osoba poruszała prawo i była karana,

- czy nie zmieniała opcji wyborczej i nie przechodziła do innych partii,

- czy była posądzona o korupcję,

- czy w sposób przejrzysty deklaruje dochody i posiadany majątek,

- czy głosowała w parlamencie osobiście, czy też głosowano w jego imieniu,

- czy brała udział w posiedzeniach parlamentarnych wybranych komisji.

Spośród 450 posłów ukraińskich, tylko 2 posłów przeszło pozytywną weryfikację. Teraz weryfikowani są kandydaci. Ciekaw jestem jak by to wyglądało w Polsce z naszymi politykami. Chyba też nienajlepiej.

Szkoda też,  że stosunkowo niewielu  znajomych Ukraińców o tej świetnej inicjatywie wie.

Żeby nie tylko narzekać, to powiem, iż wrzesień to doskonały czas na zbieranie grzybów w okolicznych lasach. Każdą sobotę spędzamy w lesie, skutkiem czego w zamrażarce nie mamy już miejsca na nic.

Zamykamy więc grzyby w słoiki.

BTW, dopiero tutaj dowiedziałem się, że podgrzybek po rosyjsku i ukraińsku to "polskij grib" .

Ciekawe dlaczego?

Acha, uprzedzam - nie zbieramy w lasach niedaleko Czarnobyla (choć jest tam ponoć ogrooomne bogactwo grzybów) i nasze grzyby w nocy nie świecą.

Ostatnio tych grzybów zbieramy też trochę mniej gdyż szwagier Dima wypłynął na kolejny, sześciomiesięczny rejs dookoła świata. Pyszne obiady się też niestety skończyły.

Zacząłem też niestety szukać nowej pracy. Nie do końca komfortowo czuję się bowiem z czarną wypłatą (tzn większość wypłaty w kopercie), nie mając wszystkiego udokumentowanego w sposób przejrzysty.

A niestety, firma swojej obietnicy nie dotrzymała.

Wiem, że większość firm tak tutaj funkcjonuje, niemniej ja czuje się z tym niekomfortowo. Stąd znowu zaczynam rozsyłać CV.

Jakby ktoś szukał osoby do zadań specjalnych na Ukrainie śmiało może pisać

Kijów i nie tylko I Wiza I Praca I Mieszkania I Transport I Kolej I Ceny I Odessa I Symferopol I Donieck
Polityka i gospodarka I Nowa Europa Wschodnia  I  Ośrodek Studiów WschodnichWPHiI I Kolegium Europy Wschodniej

Turystyka i porady I Blog o Ukrainie  I  PoradyABC Ukrainy

Popularna prasa I Rzeczpospolita  I  KyivPostKommiersantKorespondent I Zahid

 Inne I  Galeria kolegi I Portal Marketera I