20 luty 2013 -Drogi w Kijowie

Pogoda w tym roku mieszkańców Kijowa raczej nie rozpieszcza. W sumie to nie tylko mieszkańców.

Nie dość, że jest pochmurnie i szaro a po częstych opadach śniegu przez chwilę biało, to tak zróżnicowana aura (opady śniegu, tajanie śniegu, przymrozki i znowu opady) mocno wpływa na jakość ukraińskich dróg.

A właściwie to na brak tej jakości.

W jednym z początkowych wpisów napisałem, że ukraińskie drogi nie są wcale takie złe a pod względem jakości podobne są do naszych dróg w Polsce. Wtedy jednak  zbytnio zasugerowałem się fasadowością oglądanych latem i jesienią dróg nie mając również pojęcia jak drastycznie może się zmienić opinia po nadejściu zimy. Zima 2010/2011 była śnieżna i mroźna, dziur było sporo, niemniej dość szybko drogi były łatane. Zima 2011/2012 raczej mroźna niż śnieżna, choć dziur było również sporo, wiele tych niedoskonałości "rozpływało" się w częstych remontach, inwestycjach i przygotowaniach do Euro 2012. A mówiąc szczerze to nie zwracałem na dziury zbytniej uwagi, wiedząc że Ukraińcy mają poważniejsze problemy infrastrukturalne do rozwiązania.

W ramach euforii przed zbliżającymi się Mistrzostwami Europi, na wiele rzeczy przymykało się zresztą oko.

Niemniej w tym roku jest już zdecydowanie inaczej.

To co widać na drogach przeraża. W mediach wszelakich bardzo często mówi się na temat ilości dziur, szkód jakie powodują i ile potrzeba pieniędzy by drogi w pełni wyremontować. Nie są to małe liczby.

Jak ocenił Aleksander Popow - szef administracji w Kijowie, 85% dróg w stolicy dwu lub nawet trzykrotnie przekroczyło swój okres użytkowania. Z czego niemal 300 tys metrów kwadratowych dróg wymaga natychmiastowego remontu. Dla przykładu taki prospekt Zwycięstwa nie był remontowany od 30 lat.

Pracownicy UkrAutoDor dodają, że na pełny remont dróg w Kijowie potrzeba niemal 20 mld UAH, a na remont wszystkich dróg na Ukrainie niemal 450 mld UAH. Ponoć łączna wielkość dziur drogowych na Ukrainie wynosi 1,4 mln metrów kwadratowych.

Najlepsze są jednak wyjaśnienia ukraińskich urzędników związanych z władzą. Wg nich, głównym winowajcą jest kontynentalny klimat, który panuje na Ukrainie. Jak dodał syn Janukowicza, który jest nota bene, posłem i wiceprezydentem ukraińskiego związku automobilowego "nie mają znaczenia zastosowane technologie, gdyż nawet najnowsze drogi budowane pod Euro 2012, wg zachodnich technologii, tak samo ucierpiały zimą".

Z własnego doświadczenia dodam, że drogi te, w żadnym wypadku nie były budowane w oparciu o najnowocześniejsze technologie. Najczęściej zakrywano jeden pas starej drogi, zrzucano na to asfalt, ubijano i otwierano dla przejazdu zamykając pas z naprzeciwka.

Nie zawsze tak było, ale bardzo często.

Wracając zaś do stanu dróg w Kijowie.

W niektórych miejscach można jechać tylko na dwójce, jeszcze 2 tygodnie temu most moskiewski wyglądał jak dziurawy ser. Liuda niedawno mi opowiadała jak wracając z pracy stała w korku ponad 2 godziny. Przyczyną było 6 samochodów które stały na moście i tamowało ruch. Pięć z nich urwało koła, szósty zaś wjechal w jednego z tych pięciu. Komentarz wydaje się zbędny.

Wg mnie władze Kijowa obrały strategie pewnego przedszkolaka, który na pytanie w pewnym programie tv:

- Co byś zrobił żeby zmniejszyć ilość dziur na drogach"

rezolutnie odpowiedział

- Poczekałbym aż dwie dziury połączą się w jedną. Będzie ich wtedy dwa razy mniej.....

Logika jest bezbłędna :)

Jeżeli dodać do powyższego fakt, iż w 2013 Ukraina ma do spłaty ponad 10 mld USD kredytu z MWF, oraz to że "regionalni" są bardzo rozczarowani wynikami wyborów parlamentarnych w okręgu kijowskim, wątpię czy pojawią się dodatkowe środki na remonty dróg w mocno już okrojonym budżecie Kijowa na 2013 rok.

Chyba, że w związku ze zbliżającymi się wyborami mera Kijowa w maju 2013 roku władza wymyśli zagranie pod publiczkę by wesprzeć swojego kandydata. Tak jak to czynili przez pierwsze dwa lata wspierając Popowa znacznymi środkami finansowymi na inwestycje w Kijowie. Niemniej jak to określił jeden z parlamentarzystów po wynikach jesiennych wyborów w 2012 roku:

"Niczego to nie dało, Kijów nas nie lubi, tak jak Moskwa nie lubi Putina a Nowy Jork republikańców. Skoro dwa lata dodatkowych funduszy nic nie dało, Kijów już nic nie dostanie i będzie żył jak pozostałe miasta na Ukrainie". 

Poza tym po co inwestować w nową kandydaturę od partii regionów, skoro Popow ma dalej pełnić obowiązki szefa administracji Kijowa. Niech tytularna funkcja mera Kijowa przypadnie komuś ze Swoboby, Udaru czy też Batkiwszczyny. A że przy okazji o coś się pokłócą tym lepiej dla regionałów.

Takich dylematów władza ukraińska w 2013 roku będzie miała dużo więcej. Zaczynając od decyzji które wpłyną na najbliższe dziesięciolecia Ukraińców - jak podpisanie DCFTA czy wstąpienia do Uni celnej, a kończąc właśnie na sprawach banalnych które dziury w drogach łatać.

 

Poniżej kilka fotek stanu dróg w Kijowie. Choć nie są to największe dziury, stan dróg oddają dość dobrze.

Oraz film  z moim ulubionym pracownikiem UkrAutoDor kładącym asfalt na Ukrainie.

Znającym język - gwarantuję ubaw.

 

 

 

 

video: 
See video
Kijów i nie tylko I Wiza I Praca I Mieszkania I Transport I Kolej I Ceny I Odessa I Symferopol I Donieck
Polityka i gospodarka I Nowa Europa Wschodnia  I  Ośrodek Studiów WschodnichWPHiI I Kolegium Europy Wschodniej

Turystyka i porady I Blog o Ukrainie  I  PoradyABC Ukrainy

Popularna prasa I Rzeczpospolita  I  KyivPostKommiersantKorespondent I Zahid

 Inne I  Galeria kolegi I Portal Marketera I